poniedziałek, 31 grudnia 2007

Tak na koniec roku

Okres świąteczny nie sprzyja pisaniu notek. Mimo tego, że dni wleką się powoli, czas wolny zdaje się wypełniony do końca. Pomiędzy świątecznymi imprezami, spotkaniami ze znajomymi, pisaniem pracy semestralnej z tak bezsensownego przedmiotu jak podstawy informatyki i przeróżnymi domowymi obowiązkami, znalazłem czas na pochłonięcie kilku filmów. W Nowy Rok więc, bo już nie dzisiaj, czeka Was lektura kolejnej hurtowej recenzji (coś mi się wydaje, że głównie takie tutaj będą, gdyż ilość i tempo oglądania filmów rośnie wprost proporcjonalnie do spadku ochoty na pisanie ;) ).

Za kilka godzin większość ludzi rozpocznie zabawę sylwestrową (w tym ja, aby nie było, że siedzę w domu i ględzę). Nie jestem specjalnym entuzjastą tego typu imprez, dla mnie nie wyróżniają się niczym nadzwyczajnym, by czekać na nie z wypiekami na twarzy. No, ale wypada napisać, że życzę szczęśliwego Nowego Roku. Mazel tow!

Brak komentarzy: