Okres świąteczny nie sprzyja pisaniu notek. Mimo tego, że dni wleką się powoli, czas wolny zdaje się wypełniony do końca. Pomiędzy świątecznymi imprezami, spotkaniami ze znajomymi, pisaniem pracy semestralnej z tak bezsensownego przedmiotu jak podstawy informatyki i przeróżnymi domowymi obowiązkami, znalazłem czas na pochłonięcie kilku filmów. W Nowy Rok więc, bo już nie dzisiaj, czeka Was lektura kolejnej hurtowej recenzji (coś mi się wydaje, że głównie takie tutaj będą, gdyż ilość i tempo oglądania filmów rośnie wprost proporcjonalnie do spadku ochoty na pisanie ;) ).
Za kilka godzin większość ludzi rozpocznie zabawę sylwestrową (w tym ja, aby nie było, że siedzę w domu i ględzę). Nie jestem specjalnym entuzjastą tego typu imprez, dla mnie nie wyróżniają się niczym nadzwyczajnym, by czekać na nie z wypiekami na twarzy. No, ale wypada napisać, że życzę szczęśliwego Nowego Roku. Mazel tow!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz